Halicki w TV powiedzial, ze" w PO sa zli ludzie". Mysle , ze powazny polityk rzadzacej partii  nie wypowiedzial tych slow z byle jakiego powodu np z takiego, ze ktos mu nie podal reki , albo nie odpowiedzial dzien dobry. Dlaczego Halicki zdecydowal sie na taka wypowiedz? Czyzby zrozumial katastrofe smolenska? A co Wy o tym sadzicie?